Mediacja to droga do zakończenia sporu bez wyroku — przy udziale bezstronnej osoby trzeciej, w rozsądnym czasie i przy kosztach, które w sprawach rodzinnych są ułamkiem kosztów procesu. Prowadzę mediacje jako stały mediator sądowy, wpisany na listy przy dwóch sądach okręgowych, i jednocześnie jako adwokat od 2011 roku — co pozwala mi ocenić, czy w danej sprawie porozumienie jest realne, czy tylko odsunie rozstrzygnięcie w czasie.

Mediacja — czym jest i kiedy ma sens

Kodeks postępowania cywilnego otwiera przepisy o mediacji jednym zdaniem: „Mediacja jest dobrowolna" (art. 1831 § 1 k.p.c.). To nie jest formuła kurtuazyjna — z tej zasady wynikają wszystkie pozostałe reguły, łącznie z prawem do wycofania się na każdym etapie.

Mediację prowadzi się na dwa sposoby: na podstawie umowy o mediację zawartej przez strony albo na podstawie postanowienia sądu kierującego strony do mediacji (art. 1831 § 2 k.p.c.). W umowie strony określają przedmiot mediacji oraz osobę mediatora albo sposób jego wyboru (§ 3). Można ją prowadzić przed wszczęciem postępowania, a za zgodą stron także w toku już toczącej się sprawy (§ 4).

Mediacja ma sens tam, gdzie strony będą musiały ze sobą współpracować także po zakończeniu sprawy — przede wszystkim gdy są rodzicami wspólnych dzieci albo współwłaścicielami nieruchomości, której nie da się fizycznie podzielić. Ma sens również wtedy, gdy spór dotyczy kwestii, których sąd i tak nie rozstrzygnie lepiej niż same strony: harmonogramu kontaktów w konkretne święta, podziału rzeczy o wartości sentymentalnej, sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania do czasu jego sprzedaży.

Mediator sądowy — na jakiej podstawie prowadzę mediacje

Jestem wpisana na listę stałych mediatorów prowadzoną przez Prezesa Sądu Okręgowego w Zielonej Górze — Decyzja nr 9/2017. Figuruję również na liście stałych mediatorów w okręgu Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Obie listy są publicznie dostępne i można je sprawdzić bez mojego pośrednictwa:

W obu wykazach wpisana specjalizacja brzmi: gospodarcza, cywilna, rodzinna, pracy. Wykształcenie i szkolenia wskazane w listach: magister prawa, adwokat, szkolenie bazowe z zakresu mediacji oraz szkolenie specjalistyczne z zakresu mediacji cywilnych i gospodarczych.

Ma to znaczenie praktyczne wykraczające poza formalność. W sprawach rodzinnych, jeżeli strony nie uzgodniły osoby mediatora, sąd kieruje je do stałego mediatora posiadającego wiedzę teoretyczną — w szczególności wykształcenie z zakresu psychologii, pedagogiki, socjologii lub prawa — oraz umiejętności praktyczne w prowadzeniu mediacji w sprawach rodzinnych (art. 436 § 4 k.p.c.). Wpis na tę listę jest więc warunkiem, żeby w sprawie rodzinnej sąd mógł skierować do mnie sprawę bez uzgodnienia stron. W pozostałych sprawach cywilnych mediatorem może być każda osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych (art. 1832 § 1 k.p.c.), a sąd, wyznaczając mediatora, bierze pod uwagę w pierwszej kolejności stałych mediatorów (art. 1839 § 1 k.p.c.).

Prowadzę też sprawy jako adwokat, od 2011 roku. W jednej sprawie nie łączę tych ról — albo jestem mediatorem obu stron, albo pełnomocnikiem jednej z nich.

Jak przebiega mediacja

Przebieg zależy od tego, czy mediacja jest umowna, czy ze skierowania sądu.

Mediacja umowna zaczyna się od kontaktu stron z mediatorem i ustalenia terminu. Nie wymaga toczącej się sprawy ani zgody sądu. Jest to zwykle droga najszybsza — pierwsze posiedzenie można wyznaczyć w ciągu kilku dni.

Mediacja ze skierowania sądu zaczyna się od postanowienia. Tu istotny jest termin, o którym wiele osób nie wie: zgodnie z art. 1838 § 2 k.p.c. mediacji nie prowadzi się, jeżeli strona sprzeciwi się jej w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia postanowienia kierującego strony do mediacji — chyba że przed wydaniem postanowienia wyraziła zgodę na mediację. Milczenie przez ten tydzień oznacza więc, że mediacja się odbędzie. To jeden z tych terminów, które łatwo przeoczyć, czytając korespondencję z sądu pobieżnie.

Posiedzenia mediacyjne prowadzę wspólnie ze stronami albo — jeżeli bezpośrednia rozmowa jest zbyt trudna — w formule spotkań osobnych z każdą ze stron. Liczba posiedzeń zależy od sprawy; w sprawach rodzinnych typowo są to dwa do czterech spotkań.

W sprawach karnych obowiązuje sztywne ograniczenie czasowe: postępowanie mediacyjne nie powinno trwać dłużej niż miesiąc, a jego okresu nie wlicza się do czasu trwania postępowania przygotowawczego (art. 23a § 2 k.p.k.).

Poufność — czego druga strona nie wykorzysta przeciwko Tobie w sądzie

To pytanie zadaje niemal każdy, kto rozważa mediację w toczącej się sprawie: „skoro ujawnię, na jakie ustępstwa jestem gotowy, to czy druga strona nie użyje tego później przed sądem?".

Kodeks odpowiada na to trzema przepisami. Po pierwsze — „Postępowanie mediacyjne nie jest jawne" (art. 1834 § 1 k.p.c.). Po drugie — mediator, strony i inne osoby biorące udział w mediacji są obowiązane zachować w tajemnicy fakty, o których dowiedziały się w związku z jej prowadzeniem (§ 2). Po trzecie i najważniejsze z praktycznego punktu widzenia:

„Bezskuteczne jest powoływanie się w toku postępowania przed sądem lub sądem polubownym na propozycje ugodowe, propozycje wzajemnych ustępstw lub inne oświadczenia składane w postępowaniu mediacyjnym" (art. 1834 § 3 k.p.c.).

Oznacza to, że propozycja złożona w mediacji nie staje się dowodem w procesie. Można negocjować, nie osłabiając własnej pozycji procesowej na wypadek, gdyby porozumienie nie doszło do skutku. W sprawach karnych odpowiednikiem jest art. 23a § 7 k.p.k.: postępowanie mediacyjne prowadzi się w sposób bezstronny i poufny.

Ugoda mediacyjna i jej moc prawna

Porozumienie zawarte przed mediatorem nie jest zwykłą umową między stronami. Po zatwierdzeniu przez sąd nabiera mocy prawnej ugody sądowej, a jeżeli nadaje się do egzekucji i sąd nada mu klauzulę wykonalności — staje się tytułem wykonawczym: „Ugoda zawarta przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem. Ugoda zawarta przed mediatorem, którą zatwierdzono przez nadanie jej klauzuli wykonalności, jest tytułem wykonawczym" (art. 18315 § 1 k.p.c.).

Procedura zatwierdzenia jest szybka: jeżeli zawarto ugodę przed mediatorem, sąd niezwłocznie przeprowadza postępowanie co do zatwierdzenia ugody (art. 18314 § 1 k.p.c.). Jeżeli ugoda podlega wykonaniu w drodze egzekucji — sąd zatwierdza ją przez nadanie klauzuli wykonalności; w przeciwnym razie zatwierdza ją postanowieniem (§ 2).

W praktyce oznacza to, że ugoda o alimenty zatwierdzona klauzulą wykonalności trafia do komornika tak samo jak wyrok. Nie trzeba osobnej sprawy sądowej, żeby ją wyegzekwować.

Sąd może jednak odmówić. Zgodnie z art. 18314 § 3 k.p.c. sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia ugody — w całości lub części — jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, a także gdy jest niezrozumiała lub zawiera sprzeczności.

Ostatnia przesłanka bywa w praktyce niedoceniana. Ugoda napisana nieprecyzyjnie — „kontakty w co drugi weekend", bez wskazania godzin, miejsca odbioru i zasad na święta — bywa uznana za niezrozumiałą albo staje się źródłem nowego sporu przy pierwszej próbie egzekucji. Dlatego treść ugody redaguję z taką samą starannością jak pismo procesowe.

Ile kosztuje mediacja

Trzeba rozróżnić dwie sytuacje, bo koszty liczy się w nich zupełnie inaczej.

Mediacja ze skierowania sądu. Wynagrodzenie mediatora reguluje rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 lutego 2026 r. w sprawie wysokości wynagrodzenia i podlegających zwrotowi wydatków mediatora w postępowaniu cywilnym (Dz.U. 2026 poz. 170), które weszło w życie 17 lutego 2026 r. i zastąpiło rozporządzenie z 20 czerwca 2016 r.

W sprawach o prawa niemajątkowe — a więc w sprawie o rozwód, separację, władzę rodzicielską czy kontakty z dzieckiem — oraz w sprawach majątkowych, w których wartości przedmiotu sporu nie da się ustalić:

  • 300 zł za pierwsze posiedzenie mediacyjne
  • 200 zł za każde kolejne
  • łącznie nie więcej niż 900 zł za całość postępowania mediacyjnego

W sprawach o prawa majątkowe wynagrodzenie liczy się od wartości przedmiotu sporu. Przy wartości do 200 000 zł wynosi ono 2% wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 300 zł i nie więcej niż 4000 zł za całość postępowania. Powyżej 200 000 zł — 4000 zł oraz 1% od nadwyżki ponad tę kwotę, nie więcej jednak niż 8000 zł za całość postępowania mediacyjnego.

Osobno zwracane są udokumentowane i niezbędne wydatki mediatora: przejazdy — na zasadach obowiązujących przy podróżach służbowych, najem pomieszczenia na posiedzenie — do 110 zł za jedno posiedzenie, korespondencja — do 50 zł. Jeżeli strony nie przystąpią do mediacji, mediatorowi przysługuje zwrot wydatków do 110 zł. Mediatorowi będącemu podatnikiem VAT wynagrodzenie podwyższa się o kwotę podatku.

Ważne przy sprawach w toku: do spraw, w których sąd skierował strony do mediacji przed 17 lutego 2026 r., stosuje się przepisy dotychczasowe, czyli niższe stawki obowiązujące do tej daty. Jeżeli Twoja sprawa została skierowana wcześniej, koszty liczy się według starego rozporządzenia.

Mediacja umowna. Rozporządzenie jej nie reguluje — wynagrodzenie ustalam ze stronami przed rozpoczęciem, na warunkach rynkowych, i przedstawiam je w całości przed pierwszym posiedzeniem.

Mediacja w sprawach rodzinnych

To obszar, w którym mediacja przynosi najwięcej — i w którym ustawodawca przewidział dla niej najwięcej miejsca.

W sprawie o rozwód lub separację sąd może skierować strony do mediacji na dwóch różnych podstawach. Pierwsza dotyczy samego małżeństwa: „Jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa, sąd może skierować strony do mediacji", a przedmiotem mediacji może być także pojednanie małżonków (art. 436 § 1 i 2 k.p.c.).

Druga podstawa jest znacznie szersza i to ona ma największe znaczenie praktyczne. Zgodnie z art. 4452 k.p.c. w każdym stanie sprawy o rozwód lub separację sąd może skierować strony do mediacji w celu ugodowego załatwienia spornych kwestii dotyczących zaspokojenia potrzeb rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi oraz spraw majątkowych podlegających rozstrzygnięciu w wyroku orzekającym rozwód lub separację.

W praktyce ustalenia podczas mediacji rozwodowej mogą dotyczyć:

  1. zgodnego żądania zaniechania orzekania o winie (art. 57 § 2 k.r.o.)
  2. miejsca zamieszkania dzieci
  3. władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi
  4. kontaktów z małoletnimi dziećmi
  5. wysokości obowiązku alimentacyjnego
  6. podziału majątku wspólnego
  7. sposobu korzystania ze wspólnego mieszkania

Mediacja nie musi objąć wszystkiego. Postępowanie mediacyjne może ograniczyć się do uzgodnienia niektórych kwestii, a pozostałe rozstrzygnie sąd — i już samo to skraca sprawę oraz obniża jej koszt, zwłaszcza gdy strony uzgodnią kwestie, przy których sąd posiłkowałby się opinią Opiniodawczego Zespołu Specjalistów Sądowych albo biegłych.

Więcej o poszczególnych sprawach: rozwód, alimenty, kontakty z dzieckiem, władza rodzicielska, podział majątku po rozwodzie.

Mediacja w sprawach spadkowych

Spory spadkowe mają cechę, która czyni je wyjątkowo podatnymi na mediację: toczą się między osobami bliskimi, a ich przedmiotem bywa majątek, którego wartość emocjonalna przewyższa rynkową. Proces o zachowek albo o dział spadku potrafi trwać latami i trwale zerwać relacje rodzinne — przy majątku, który po podziale kosztów sądowych i opinii biegłych kurczy się o znaczną część.

Mediacja pozwala tu na rozwiązania, których sąd nie zaproponuje: spłatę rozłożoną na raty dopasowane do możliwości jednego ze spadkobierców, pozostawienie nieruchomości w rękach osoby, która w niej mieszka, w zamian za inne składniki, albo podział rzeczy o wartości sentymentalnej według kryteriów, które dla rodziny mają sens, a dla sądu nie miałyby żadnego.

Więcej: zachowek, dział spadku, prawo spadkowe — poradnik.

Mediacja w sprawach karnych

Mediacja karna rządzi się osobnymi regułami, opisanymi w art. 23a Kodeksu postępowania karnego.

Poniższy opis dotyczy samej instytucji mediacji karnej i przebiegu postępowania — nie jest ofertą prowadzenia takich mediacji przez kancelarię. Mediację w sprawach karnych prowadzą osoby wpisane do wykazu prowadzonego przez prezesa sądu okręgowego; moje wpisy na listy stałych mediatorów obejmują specjalizacje: gospodarcza, cywilna, rodzinna, pracy.

Sprawę do mediacji kieruje sąd lub referendarz sądowy, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator lub inny organ prowadzący postępowanie — z inicjatywy albo za zgodą oskarżonego i pokrzywdzonego (art. 23a § 1 k.p.k.). Udział obu stron jest dobrowolny, a zgodę można cofnąć aż do zakończenia postępowania mediacyjnego (§ 4).

Ustawa wskazuje wprost, kto mediacji karnej prowadzić nie może: osoba, wobec której zachodzą okoliczności wyłączające z art. 40 i art. 41 § 1 k.p.k., czynny zawodowo sędzia, prokurator, asesor prokuratorski, aplikanci tych zawodów, ławnik, referendarz sądowy, asystent sędziego, asystent prokuratora oraz funkcjonariusz instytucji uprawnionej do ścigania przestępstw (§ 3).

Mediatorowi udostępnia się akta sprawy w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia mediacji (§ 5). Po zakończeniu mediator sporządza sprawozdanie z wyników, do którego załącza ugodę podpisaną przez oskarżonego, pokrzywdzonego i mediatora — jeżeli została zawarta (§ 6).

Mediacja karna sprawdza się szczególnie w sprawach wynikających z konfliktów rodzinnych, sąsiedzkich i zawodowych: groźby karalne, naruszenie nietykalności cielesnej, zniesławienie i znieważenie.

Kiedy mediacja NIE jest właściwa

Mediacja nie jest rozwiązaniem uniwersalnym i uczciwość wobec klienta wymaga powiedzenia tego wprost — także wtedy, gdy oznacza to rezygnację ze zlecenia.

Przemoc domowa. Jeżeli jedna ze stron była sprawcą przemocy wobec drugiej, mediacja jest niewskazana. Zakłada ona równorzędność stron i swobodę decyzji, a w relacji naznaczonej przemocą ta swoboda nie istnieje — osoba pokrzywdzona godzi się na warunki nie dlatego, że uznaje je za sprawiedliwe, lecz dlatego, że boi się konsekwencji odmowy. Ugoda zawarta w takich warunkach bywa gorsza niż wyrok.

Znaczna dysproporcja sił między stronami. Nie chodzi wyłącznie o przemoc fizyczną. Dysproporcja może wynikać z całkowitej zależności ekonomicznej jednej strony od drugiej, z uzależnienia, z zaburzeń, które uniemożliwiają realną ocenę własnej sytuacji, albo z tego, że jedna strona ma pełnomocnika i doświadczenie procesowe, a druga nie ma pojęcia, na co się zgadza.

Gdy potrzebne jest rozstrzygnięcie, a nie porozumienie. Są sprawy, w których strona ma rację i potrzebuje wyroku — na przykład gdy druga strona konsekwentnie nie wykonuje wcześniejszych ustaleń. Kolejna ugoda z osobą, która złamała poprzednią, zwykle tylko odsuwa problem.

Gdy biegnie termin. Mediacja wymaga czasu. Jeżeli zbliża się termin zawity albo potrzebne jest pilne zabezpieczenie — na przykład alimentów na czas trwania procesu — najpierw należy zabezpieczyć interes prawny, a dopiero potem rozmawiać.

Jeżeli w Twojej sprawie zachodzi którakolwiek z tych okoliczności, powiem o tym na pierwszym spotkaniu.

Mediacja a sprawa w sądzie — co realnie zyskujesz

Czas. Mediację umowną można rozpocząć w ciągu kilku dni, a większość spraw rodzinnych zamyka się w dwóch–czterech posiedzeniach. Postępowanie sądowe w tych samych sprawach trwa miesiącami, a przy opiniach biegłych — dłużej.

Koszt. W sprawach niemajątkowych wynagrodzenie mediatora ze skierowania sądu jest ograniczone do 900 zł za całość postępowania. To ułamek kosztów procesu z opiniami biegłych i wielokrotnymi rozprawami.

Kontrola nad treścią rozstrzygnięcia. W ugodzie zapisuje się to, co strony faktycznie uzgodniły. Wyrok jest rozstrzygnięciem sądu, a nie stron, i rzadko odpowiada oczekiwaniom którejkolwiek z nich w całości.

Ryzyko kosztowe przy odmowie. O tym warto wiedzieć, zanim odmówi się mediacji odruchowo. Zgodnie z art. 103 § 3 k.p.c., jeżeli strona „bez uzasadnionej przyczyny odmówiła poddania się mediacji" albo w toku postępowania bez usprawiedliwienia nie stawiła się na posiedzenie mediacyjne mimo wcześniejszej zgody — sąd może, niezależnie od wyniku sprawy, włożyć na tę stronę obowiązek zwrotu kosztów w części wyższej, niż nakazywałby to wynik sprawy, a nawet zwrotu kosztów w całości. Można więc wygrać sprawę i mimo to zapłacić za nią w całości.

Najczęściej zadawane pytania

Czy mediacja jest obowiązkowa?

Nie. Art. 1831 § 1 k.p.c. stanowi wprost: „Mediacja jest dobrowolna". Jeżeli jednak sąd skierował strony do mediacji postanowieniem, na sprzeciw jest tydzień od jego ogłoszenia lub doręczenia — po tym terminie mediacja się odbędzie.

Czy to, co powiem w mediacji, może zostać użyte przeciwko mnie w sądzie?

Nie. Powoływanie się przed sądem na propozycje ugodowe, propozycje wzajemnych ustępstw i inne oświadczenia składane w mediacji jest bezskuteczne (art. 1834 § 3 k.p.c.). Samo postępowanie mediacyjne nie jest jawne, a jego uczestnicy mają obowiązek zachować w tajemnicy fakty poznane w związku z mediacją.

Czy ugoda z mediacji ma taką samą moc jak wyrok?

Po zatwierdzeniu przez sąd ma moc prawną ugody zawartej przed sądem, a jeżeli nadaje się do egzekucji i sąd nada jej klauzulę wykonalności — staje się tytułem wykonawczym (art. 18315 § 1 k.p.c.). W praktyce oznacza to, że można ją skierować do komornika.

Czy sąd może odmówić zatwierdzenia ugody?

Tak. Sąd odmawia w całości lub części, jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, zmierza do obejścia prawa, jest niezrozumiała albo zawiera sprzeczności (art. 18314 § 3 k.p.c.). Spotykaną przyczyną odmowy w sprawach rodzinnych jest nieprecyzyjna redakcja — dlatego treść ugody trzeba napisać tak, żeby dała się wykonać.

Ile kosztuje mediacja w sprawie rozwodowej?

Przy skierowaniu sądu — 300 zł za pierwsze posiedzenie i 200 zł za każde kolejne, łącznie nie więcej niż 900 zł, plus zwrot udokumentowanych wydatków mediatora. Jeżeli sąd skierował strony do mediacji przed 17 lutego 2026 r., obowiązują niższe stawki dotychczasowe. Koszty mediacji umownej ustalam ze stronami przed rozpoczęciem.

Czy mogę być jednocześnie Państwa klientem i uczestnikiem prowadzonej przez Państwa mediacji?

Nie. W jednej sprawie występuję albo jako mediator obu stron — i wtedy jestem bezstronna wobec każdej z nich — albo jako adwokat jednej ze stron. Tych ról nie łączę.

Czy mediacja jest możliwa, gdy w rodzinie dochodziło do przemocy?

Co do zasady nie. Mediacja zakłada równorzędność stron i swobodę decyzji, a w relacji naznaczonej przemocą te warunki nie są spełnione. W takiej sytuacji właściwą drogą jest postępowanie sądowe wraz z odpowiednimi środkami ochrony.

Jak długo trwa mediacja?

W sprawach cywilnych i rodzinnych zwykle dwa do czterech posiedzeń, rozłożonych na kilka tygodni. W sprawach karnych ustawa przewiduje, że postępowanie mediacyjne nie powinno trwać dłużej niż miesiąc (art. 23a § 2 k.p.k.).

Kontakt

Jeżeli zastanawiasz się, czy Twoja sprawa nadaje się do mediacji — zadzwoń albo napisz. Ocena, czy porozumienie jest w danej sytuacji realne, jest bezpłatna i zajmuje jedną rozmowę.

Kancelaria Adwokacka adw. Karolina Prokopowicz, ul. Kupiecka 56/2, 65-058 Zielona Góra. Tel. +48 600 216 536, e-mail kancelaria@eadwokat.pl. Możesz też skorzystać z formularza kontaktowego.

Powiązane strony