Koniec ubezwłasnowolnienia 2026 - co zmieni nowa ustawa? | eAdwokat.pl

koniec-ubezwlasnowolnienia-2026

2 czerwca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który zniesie instytucję ubezwłasnowolnienia w polskim prawie. To zmiana, na którą od lat czekało środowisko osób z niepełnosprawnościami, Rzecznik Praw Obywatelskich i organizacje społeczne — i którą wymusza na Polsce Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, ratyfikowana 14 lat temu. W miejsce ubezwłasnowolnienia pojawią się cztery nowe instrumenty wsparcia: asystent prawny, kurator wspierający, kurator reprezentujący oraz pełnomocnik rejestrowany. Reforma dotknie nie tylko około 80 tysięcy osób obecnie ubezwłasnowolnionych, ale też każdego, kto chce zabezpieczyć siebie lub bliskiego na wypadek choroby, wypadku albo postępującej demencji w starszym wieku.

W tym artykule wyjaśniam, co dokładnie zakłada projekt, jak będą działać nowe instrumenty, co stanie się z osobami już ubezwłasnowolnionymi i — co dla wielu czytelników może być najistotniejsze — jak nowe przepisy o pełnomocnictwie rejestrowanym pozwolą każdemu zabezpieczyć się na wypadek pogorszenia stanu zdrowia w przyszłości. Piszę z perspektywy adwokata prowadzącego w Zielonej Górze sprawy rodzinne i cywilne, w tym sprawy o ubezwłasnowolnienie — wiem, jak wygląda dotychczasowa praktyka i co naprawdę zmieni nowy model.

Spis treści

  1. Co dokładnie przyjął rząd 2 czerwca 2026?
  2. Dlaczego ubezwłasnowolnienie znika? Tło reformy
  3. Cztery nowe instrumenty wsparcia — przegląd
  4. Asystent prawny — wsparcie na podstawie umowy
  5. Kurator wspierający — pomoc bez przejmowania kontroli
  6. Kurator reprezentujący — następca opiekuna prawnego
  7. Pełnomocnik rejestrowany — rewolucja dla seniorów i ich rodzin
  8. Co stanie się z osobami obecnie ubezwłasnowolnionymi?
  9. Kiedy ustawa wejdzie w życie?
  10. Cztery scenariusze z życia — co zmienia się w praktyce
  11. Krytyka i pytania bez odpowiedzi
  12. Co robić, jeśli rozważasz teraz wniosek o ubezwłasnowolnienie bliskiej osoby?
  13. Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
  14. Pomoc adwokata

Co dokładnie przyjął rząd 2 czerwca 2026?

Projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji, przedłożony przez Ministra Sprawiedliwości, został przyjęty przez Radę Ministrów we wtorek 2 czerwca 2026 roku. Teraz trafi do Sejmu, gdzie przejdzie przez normalną ścieżkę legislacyjną — trzy czytania, prace komisji, ewentualne poprawki, głosowanie, podpis prezydenta i publikacja w Dzienniku Ustaw. Według założeń projektodawcy nowe przepisy mają wejść w życie po 12 miesiącach od ogłoszenia — czyli realistycznie najwcześniej w drugiej połowie 2027 roku.

Najważniejsze założenia projektu w wielkim skrócie:

  • Likwidacja ubezwłasnowolnienia całkowitego (uchylenie art. 13 Kodeksu cywilnego) oraz likwidacja ubezwłasnowolnienia częściowego w obecnym kształcie (zmiana art. 16 K.C.).
  • Wprowadzenie czterech nowych instrumentów wsparcia dla osób pełnoletnich: asystenta prawnego, kuratora wspierającego, kuratora reprezentującego oraz pełnomocnika rejestrowanego.
  • Czasowy charakter kurateli — kurator ustanawiany na maksymalnie 5 lat, w szczególnych przypadkach do 10 lat, z możliwością ponawiania.
  • Indywidualne dopasowanie zakresu wsparcia przez sąd — od pomocy w jednej konkretnej sprawie po szerszy zakres spraw osobistych i majątkowych.
  • Zmiany w 28 ustawach, w tym Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, Kodeksie postępowania cywilnego, ustawie o prawach pacjenta, prawie o ustroju sądów powszechnych.
  • Nowy Rejestr Pełnomocnictw, prowadzony przez Krajową Radę Notarialną, w którym rejestrowane będą pełnomocnictwa na wypadek pogorszenia stanu zdrowia.

Rządowy komunikat podkreśla, że celem nie jest pozostawienie potrzebujących osób bez wsparcia, lecz odwrotnie — zaoferowanie im pomocy dopasowanej do indywidualnych potrzeb, która zachowuje ich podmiotowość prawną. Zamiast odbierania zdolności do czynności prawnych — wspieranie w jej wykonywaniu.

Dlaczego ubezwłasnowolnienie znika? Tło reformy

Aby zrozumieć, dlaczego reforma była potrzebna, trzeba spojrzeć na trzy sprawy: jak działa obecne ubezwłasnowolnienie, czego wymaga od Polski prawo międzynarodowe, oraz jak instytucja ta funkcjonowała w praktyce w ostatnich dekadach.

Jak działa obecne ubezwłasnowolnienie

Obowiązujący Kodeks cywilny przewiduje dwie formy ubezwłasnowolnienia: całkowite (art. 13) i częściowe (art. 16). Ubezwłasnowolnienie całkowite oznacza, że osoba traci zdolność do czynności prawnych — prawnie jest traktowana jak dziecko poniżej 13. roku życia. Nie może samodzielnie zawrzeć żadnej umowy, nie może głosować, nie może wziąć ślubu, nie może sporządzić ważnego testamentu. Wszystkie decyzje w jej imieniu podejmuje opiekun ustanowiony przez sąd. Ubezwłasnowolnienie częściowe ogranicza zdolność do czynności prawnych — osoba może zawierać drobne umowy życia codziennego, ale do poważniejszych decyzji potrzebuje zgody kuratora.

O ubezwłasnowolnieniu orzeka sąd okręgowy w postępowaniu nieprocesowym, po wysłuchaniu wnioskodawcy, samej osoby, której postępowanie dotyczy, oraz po zebraniu opinii biegłych lekarzy. Podstawą ma być stan zdrowia psychicznego — Kodeks używa archaicznych dziś określeń jak „niedorozwój umysłowy" czy „pijaństwo i narkomania". To samo w sobie pokazuje, jak dawno te przepisy nie były gruntownie reformowane.

Liczby — jak wiele osób dotyczy reforma

Dane historyczne są wymowne. W połowie lat 80. ubezwłasnowolnionych było w Polsce niespełna 24 tysiące osób. Na początku lat 2000 — niemal 38 tysięcy. W 2008 roku — już ponad 60 tysięcy. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w ostatnich latach liczba ta przekroczyła 77 tysięcy, a niektóre źródła wskazują nawet na 100 tysięcy osób żyjących w Polsce z formalnym statusem ubezwłasnowolnienia. Zdecydowana większość — według różnych szacunków od 85 do 90 procent — to ubezwłasnowolnienia całkowite, najbardziej drastyczna forma odbierania praw obywatelskich.

Wzrost wynika z dwóch zjawisk. Po pierwsze — starzenia się społeczeństwa i rosnącej liczby przypadków demencji, choroby Alzheimera, innych schorzeń neurodegeneracyjnych. Po drugie — z faktu, że dla wielu rodzin ubezwłasnowolnienie jest jedyną dostępną drogą do zabezpieczenia spraw majątkowych starszego krewnego, który nie radzi sobie z formalnościami. Brakowało narzędzia pośredniego — czegoś między pełną samodzielnością a totalnym odebraniem praw.

Konwencja ONZ — międzynarodowy nacisk

Polska ratyfikowała w 2012 roku Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Artykuł 12 tej konwencji wymaga od państw, by uznawały osoby z niepełnosprawnościami za posiadające zdolność prawną na równi z innymi we wszystkich dziedzinach życia. Państwa mają wprowadzić odpowiednie środki, by zapewnić tym osobom dostęp do wsparcia, którego mogą potrzebować przy korzystaniu ze swojej zdolności prawnej — nie zaś tej zdolności pozbawiać.

Polska, ratyfikując konwencję, jednocześnie złożyła oświadczenie interpretacyjne wskazując, że art. 12 będzie interpretowany zgodnie z polskim porządkiem prawnym, w którym istnieje instytucja ubezwłasnowolnienia. To było rozwiązanie tymczasowe — Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wielokrotnie wzywał Polskę do zniesienia tej instytucji i wprowadzenia modelu wspieranego podejmowania decyzji. Podobne uwagi zgłaszał Rzecznik Praw Obywatelskich i polskie organizacje pozarządowe działające na rzecz osób z niepełnosprawnościami.

Krytyka praktyczna — co nie działało

Doktryna prawnicza i organizacje społeczne od lat wskazywały, że ubezwłasnowolnienie w obecnej formie:

  • Stygmatyzuje osobę — sam termin niesie konotacje pozbawienia człowieczeństwa i podmiotowości.
  • Jest nadmierne — większość przypadków rozwiązywanych jest poprzez ubezwłasnowolnienie całkowite, nawet gdy stan osoby uzasadniałby tylko częściowe ograniczenie.
  • Stwarza pole do nadużyć — opiekun otrzymuje bardzo szerokie uprawnienia, w tym możliwość umieszczenia osoby w placówce opiekuńczej; opisywano przypadki rodzin trwoniących majątek osoby ubezwłasnowolnionej.
  • Ma bezterminowy charakter — raz orzeczone obowiązuje aż do śmierci lub formalnego uchylenia, choć stan osoby może się zmieniać.
  • Nie różnicuje zakresu — niezależnie od tego, czy chodzi o codzienne zakupy, podpisanie umowy z bankiem, czy decyzję medyczną — osoba traci jednolicie wszystkie uprawnienia.

Cztery nowe instrumenty wsparcia — przegląd

Sercem reformy są cztery nowe instrumenty, które zastąpią obecne ubezwłasnowolnienie. Różnią się one stopniem ingerencji w autonomię osoby wspieranej, sposobem powoływania (umownie albo przez sąd) oraz tym, czy wspierający może działać w imieniu osoby, czy tylko jej pomagać.

InstrumentKto ustanawiaDziałanie w imieniu osobyDla kogo
Asystent prawnyUmowa z osobą potrzebującą wsparciaNie — tylko pomaga, wyjaśnia, towarzyszyOsoby radzące sobie z większością decyzji, potrzebujące pomocy doraźnej
Kurator wspierającySądNie — wspomaga w wybranym przez sąd zakresieOsoby potrzebujące regularnego wsparcia, ale zachowujące zdolność decyzyjną
Kurator reprezentującySądTak — w zakresie określonym przez sądOsoby, które nie są w stanie samodzielnie podejmować części decyzji
Pełnomocnik rejestrowanyNotariusz (z woli mocodawcy „na zapas")Tak — gdy mocodawca nie może samodzielnie kierować swoim postępowaniemKażdy, kto chce się zabezpieczyć na przyszłość

Logika jest następująca: sąd, rozpatrując sprawę osoby potrzebującej wsparcia, ma w pierwszej kolejności sprawdzić, czy nie wystarczy najmniej ingerujący instrument (kurator wspierający). Dopiero gdy okoliczności wykluczają lżejsze formy — może sięgnąć po kuratora reprezentującego. To tak zwana zasada proporcjonalności, której obecne ubezwłasnowolnienie de facto nie znało.

Asystent prawny — wsparcie na podstawie umowy

Asystent prawny to jedyny z czterech instrumentów, który nie wymaga interwencji sądu. Powstaje na podstawie pisemnej umowy zawartej między osobą potrzebującą wsparcia a osobą, która ma jej tej pomocy udzielać. Projekt klasyfikuje tę umowę jako podtyp umowy zlecenia.

Czym konkretnie zajmuje się asystent prawny? Projekt wskazuje przykładowe czynności:

  • obecność przy podejmowaniu czynności prawnych przez osobę zlecającą (np. towarzyszenie w wizycie u notariusza, w banku, w urzędzie),
  • wyjaśnianie znaczenia podejmowanych czynności i konsekwencji składanych oświadczeń woli,
  • pomoc w przygotowaniu dokumentów, pism urzędowych, oświadczeń,
  • tłumaczenie skomplikowanego języka prawniczego na zrozumiały.

Co istotne — asystent nie podejmuje decyzji za osobę, której pomaga. Nie podpisuje umów w jej imieniu, nie zaciąga zobowiązań. Działa jako wsparcie poznawcze i komunikacyjne, ale ostateczne wybory pozostają w gestii osoby wspieranej. To kluczowa różnica wobec obecnego opiekuna prawnego.

Projekt przewiduje, że jedna osoba może zawrzeć umowy z kilkoma asystentami prawnymi — np. jednym do spraw finansowych, drugim do spraw zdrowotnych, trzecim do bieżących spraw urzędowych. To elastyczne podejście, które dostosowuje wsparcie do realnych potrzeb.

Dla kogo?

Instytucja przydatna głównie dla osób z lekkimi niepełnosprawnościami intelektualnymi, osób starszych z początkami zaburzeń pamięci, osób ze schorzeniami psychicznymi w okresach stabilizacji, ale też po prostu osób, które chcą mieć obok siebie zaufanego doradcę przy ważnych decyzjach prawnych — bez angażowania sądu.

Kurator wspierający — pomoc bez przejmowania kontroli

Drugi instrument różni się od asystenta tym, że jest ustanawiany przez sąd — nie umownie. Sąd, ustanawiając kuratora wspierającego, ocenia, że osoba potrzebuje regularnego wsparcia, ale jednocześnie zachowuje zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji.

Kurator wspierający nie reprezentuje osoby — nie działa w jej imieniu. Jego rola to:

  • pomoc w zrozumieniu sytuacji prawnej, dokumentów, umów,
  • doradztwo przy podejmowaniu decyzji,
  • asysta w kontaktach z urzędami, instytucjami, sądami,
  • monitorowanie sytuacji osoby wspieranej i sygnalizowanie ewentualnych zagrożeń (np. prób oszustwa).

Ważne, że to sąd decyduje, w jakim zakresie kurator wspierający ma działać. Może to być wsparcie ogólne, ale może też dotyczyć konkretnej sfery — np. spraw finansowych, decyzji medycznych, kontaktów z administracją. Projekt zakłada, że taka kuratela ustanawiana jest na czas określony — co do zasady do 5 lat — z możliwością przedłużenia po ponownej ocenie sytuacji osoby wspieranej.

Ta instytucja jest szczególnie istotna dla osób, których stan może się zmienić — na przykład po przebytym udarze, urazie głowy, w trakcie leczenia choroby psychicznej. Pięcioletni horyzont z obligatoryjnym przeglądem to coś, czego obecne ubezwłasnowolnienie nie zapewnia.

Kurator reprezentujący — następca opiekuna prawnego

Kurator reprezentujący jest najbliższy obecnemu opiekunowi prawnemu osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie — ale z kluczowymi różnicami. Sąd ustanawia go wtedy, gdy uzna, że ochrona praw lub interesów osoby pełnoletniej tego wymaga, a wsparcie innymi środkami nie wystarczy.

Główne różnice w stosunku do dotychczasowego opiekuna:

  • Określony zakres działania. Sąd nie nadaje kuratorowi „pełni władzy" nad osobą wspieraną — wskazuje konkretne sprawy, w których kurator może działać samodzielnie, oraz takie, w których osoba może działać sama (ewentualnie za zgodą kuratora). To kluczowa zmiana — koniec systemu „wszystko albo nic".
  • Ograniczenie czasowe. Maksymalnie 5 lat, w wyjątkowych przypadkach 10 lat. Po tym czasie sąd ponownie ocenia, czy kuratela jest nadal potrzebna i w jakim zakresie.
  • Obowiązek zgody sądu na ważniejsze sprawy. Wszelkie poważniejsze czynności w imieniu osoby wspieranej — sprzedaż nieruchomości, zaciąganie zobowiązań finansowych przekraczających zwykły zarząd, decyzje o umieszczeniu w placówce opiekuńczej — wymagają zgody sądu.
  • Zaskarżalność każdej decyzji. Decyzje sądu w sprawach kurateli można zaskarżyć w trybie odwoławczym.

To rozwiązanie chroni osoby wymagające pełnomocnego reprezentowania przed sytuacjami, w których ich „opiekun" działa wbrew ich interesowi. Wbudowane mechanizmy kontroli — zgoda sądu, możliwość zaskarżania, terminowość — mają zapobiegać nadużyciom obecnym dziś w praktyce.

Pełnomocnik rejestrowany — rewolucja dla seniorów i ich rodzin

To prawdopodobnie najbardziej praktyczna część reformy dla przeciętnego Polaka — i ta, której znaczenia nie sposób przecenić. Pełnomocnictwo rejestrowane to instrument, który pozwala każdej osobie pełnoletniej, dziś jeszcze w pełni zdolnej do czynności prawnych, z wyprzedzeniem wskazać osobę, która będzie mogła działać w jej imieniu, jeśli w przyszłości pogorszenie stanu zdrowia uniemożliwi samodzielne kierowanie swoim postępowaniem.

Brzmi technicznie, ale w praktyce rozwiązuje problem, który dotyka dziś setki tysięcy polskich rodzin. Klasyczny scenariusz: 80-letnia matka dostaje udaru, traci kontakt z rzeczywistością, jest hospitalizowana, potem trafia do zakładu opiekuńczo-leczniczego. Dorosłe dzieci nagle stają przed barierą — nie mają prawa załatwić niczego w jej imieniu: w banku, w ZUS, u lekarza, w urzędzie skarbowym. Jedyną drogą jest ubezwłasnowolnienie matki, postępowanie sądowe trwające 6-12 miesięcy, biegli psychiatryczni, koszt kilku tysięcy złotych. Przez ten czas codzienne sprawy stoją.

Jak ma działać pełnomocnictwo rejestrowane

Procedura przewidziana w projekcie jest prosta:

  1. Osoba pełnoletnia, w pełni świadoma i zdolna do czynności prawnych, udaje się do notariusza.
  2. Notariusz sporządza pełnomocnictwo rejestrowane, w którym mocodawca wskazuje konkretną osobę (a opcjonalnie też zastępcę), która będzie miała umocowanie do działania w jego imieniu.
  3. Notariusz wpisuje pełnomocnika do nowego Rejestru Pełnomocnictw, prowadzonego przez Krajową Radę Notarialną.
  4. Pełnomocnictwo „śpi" w rejestrze. Aktywuje się dopiero wtedy, gdy stan zdrowia mocodawcy faktycznie uniemożliwia mu samodzielne kierowanie swoim postępowaniem (potwierdza to dokumentacja medyczna).
  5. Od tego momentu pełnomocnik może działać w imieniu mocodawcy — w sprawach osobistych, majątkowych, zdrowotnych, urzędowych.

Zakres umocowania

Pełnomocnictwo rejestrowane może obejmować — według projektu — wszystkie czynności związane z osobą i majątkiem mocodawcy. To bardzo szeroki zakres, w tym:

  • wyrażanie zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych (np. zabiegów, leczenia),
  • reprezentowanie mocodawcy przed sądami i organami administracji,
  • zarządzanie nieruchomościami, kontami bankowymi, papierami wartościowymi,
  • podejmowanie decyzji o miejscu zamieszkania, opiece, formie leczenia,
  • załatwianie spraw urzędowych, podatkowych, ubezpieczeniowych.

Co ważne — przy ważniejszych decyzjach (sprzedaż nieruchomości, większe rozporządzenia majątkowe) pełnomocnik rejestrowany — podobnie jak kurator reprezentujący — będzie musiał uzyskać zgodę sądu. To zabezpieczenie przed nadużyciami.

Tylko jedna osoba

Projekt przewiduje, że pełnomocnictwo rejestrowane może wykonywać tylko jedna osoba w danym momencie. Mocodawca może jednak wskazać zastępcę — kogoś, kto przejmie funkcję, gdy główny pełnomocnik nie będzie mógł lub nie będzie chciał jej pełnić (np. sam zachoruje, umrze, wycofa się). To rozwiązanie zapewnia ciągłość wsparcia.

Dlaczego to ważne dla każdego, nie tylko dla osób z niepełnosprawnościami

Pełnomocnictwo rejestrowane to instrument, który warto rozważyć każdemu dorosłemu człowiekowi — i to nie dopiero po sześćdziesiątce. Wypadek samochodowy, udar w wieku 45 lat, śpiączka po operacji, postępująca choroba neurodegeneracyjna — to scenariusze, których nie da się przewidzieć. Dziś, jeśli nie ma się sporządzonego wcześniej pełnomocnictwa (zwykłego pełnomocnictwa „na życie"), bliscy muszą iść drogą sądową. Po wejściu nowej ustawy będą mogli posłużyć się gotowym instrumentem, który zadziała natychmiast — bez sądu, bez biegłych, bez miesięcy oczekiwania.

Z perspektywy mojej praktyki — w sprawach rodzinnych regularnie spotykam się z dziećmi seniorów, którzy są w dramatycznej sytuacji proceduralnej. Tata po udarze leży w szpitalu, rachunki za prąd przychodzą na jego nazwisko, emerytura wpływa na jego konto, ale nikt nie ma do tego konta dostępu. Sprawy ciągną się miesiącami. Pełnomocnictwo rejestrowane — przygotowane wcześniej u notariusza, „na zapas" — eliminuje ten dramat.

Co stanie się z osobami obecnie ubezwłasnowolnionymi?

To jeden z najtrudniejszych problemów, z którym musi się zmierzyć ustawodawca. W Polsce żyje co najmniej 77 tysięcy osób ubezwłasnowolnionych, niektóre szacunki podają, że nawet 100 tysięcy. Co stanie się z nimi po wejściu w życie nowej ustawy?

Projekt przewiduje przepisy przejściowe. W ogólności mechanika ma być następująca:

  • Po wejściu ustawy w życie sądy będą sukcesywnie rozpatrywać sytuację każdej osoby obecnie ubezwłasnowolnionej.
  • Dla każdej takiej osoby zostanie zdecydowane, jakie wsparcie jest dla niej obecnie potrzebne — kurator wspierający, kurator reprezentujący, czy też brak potrzeby formalnego wsparcia (osoba odzyskuje pełną zdolność do czynności prawnych).
  • Dotychczasowi opiekunowie prawni będą — co do zasady — kontynuować swoją rolę jako kuratorzy reprezentujący, ale w nowym, ograniczonym zakresie określonym przez sąd.
  • Proces ten ma być rozłożony w czasie, żeby uniknąć chaosu i pozostawienia osób bez opieki.

Z perspektywy bliskich osób ubezwłasnowolnionych pojawia się oczywista wątpliwość: co będzie, jeśli moja mama — dziś w zaawansowanej demencji — formalnie „odzyska zdolność do czynności prawnych"? Czy ktoś rozsądny zacznie wówczas wpychać jej do podpisu umowy kredytowe, telefoniczne, ubezpieczeniowe? Projekt zakłada, że właśnie po to istnieje instytucja kuratora reprezentującego — sąd, oceniając sytuację, ustanowi go tam, gdzie jest potrzebny, i wskaże zakres jego działania.

W tle pojawiają się jednak realne pytania o pojemność sądów. Przeprowadzenie indywidualnej oceny kilkudziesięciu tysięcy spraw — niezależnie od tego, czy nazwiemy to „rewizją orzeczeń o ubezwłasnowolnieniu", czy „ponowną oceną kurateli" — wymaga zasobów, których system sądowniczy w Polsce dziś nie ma w nadmiarze.

Kiedy ustawa wejdzie w życie?

Projekt po przyjęciu przez rząd musi przejść jeszcze ścieżkę parlamentarną — Sejm, Senat, podpis prezydenta, publikacja w Dzienniku Ustaw. Sama ustawa, zgodnie z założeniami projektodawcy, ma wejść w życie po 12 miesiącach od ogłoszenia. To znaczy:

  • Czerwiec 2026: projekt przyjęty przez Radę Ministrów.
  • Druga połowa 2026 - pierwsza połowa 2027: prace parlamentarne (czytania, komisje, ewentualne poprawki). Realny czas trwania trudny do przewidzenia — może być krótszy (jeśli reforma okaże się politycznie bezsporna) lub dłuższy (jeśli pojawią się znaczące opory).
  • Druga połowa 2027 - pierwsza połowa 2028: najwcześniejszy realny moment wejścia ustawy w życie, przy 12-miesięcznym vacatio legis liczonym od publikacji.

To jest realny horyzont. W tym czasie obowiązują dotychczasowe przepisy o ubezwłasnowolnieniu — można nadal składać wnioski, sądy nadal orzekają. Ale każde nowe ubezwłasnowolnienie orzeczone teraz będzie później (po wejściu nowej ustawy) podlegać rewizji w nowym trybie.

Cztery scenariusze z życia — co zmienia się w praktyce

Aby zilustrować, jak reforma zmieni codzienność polskich rodzin, opisałem cztery typowe sytuacje, które regularnie spotykam w mojej praktyce. Wszystkie szczegóły zanonimizowane.

Scenariusz 1: Senior z postępującą demencją

Sytuacja: Pan Stanisław, 78 lat. Od dwóch lat narastające objawy choroby Alzheimera. Mieszka z żoną, która zaczyna nie radzić sobie z opieką. Dzieci mieszkają w innych miastach. Pan Stanisław ma mieszkanie, oszczędności, emeryturę, wymaga uregulowania wielu spraw bieżących.

Dotychczas: Rodzina składała wniosek o ubezwłasnowolnienie częściowe lub całkowite. Postępowanie 6-12 miesięcy, opinia biegłych psychiatrów (czasem dwóch), koszt 3-6 tysięcy złotych. Po orzeczeniu — pełnomocnictwo trafia do jednego dorosłego dziecka jako opiekuna prawnego.

Po reformie: Jeśli pan Stanisław jeszcze w okresie świadomości udzielił pełnomocnictwa rejestrowanego u notariusza — wystarczy dokumentacja medyczna potwierdzająca aktualny stan, by syn lub córka mogli natychmiast działać w jego imieniu. Bez sądu, bez biegłych, bez miesięcy oczekiwania. Jeśli pełnomocnictwa nie ma — droga przez sąd, z ustanowieniem kuratora reprezentującego, ale w określonym zakresie (np. tylko sprawy majątkowe i medyczne, bez ingerencji w decyzje osobiste).

Scenariusz 2: Dorosła osoba z niepełnosprawnością intelektualną

Sytuacja: Pani Marta, 32 lata, niepełnosprawność intelektualna w stopniu umiarkowanym. Pracuje w spółdzielni socjalnej, mieszka z rodzicami. Sama załatwia zakupy, dba o higienę, prowadzi normalne życie społeczne. Ma jednak trudności ze zrozumieniem umów, dokumentów, rozliczeń finansowych.

Dotychczas: Rodzice często decydowali się na ubezwłasnowolnienie częściowe — żeby chronić córkę przed nieuczciwymi sprzedawcami i firmami. Konsekwencja: Marta traciła prawo do zawierania samodzielnie umów, do głosowania, w niektórych przypadkach do swobodnego dysponowania zarobkami.

Po reformie: Optymalne rozwiązanie to kurator wspierający — pomoc w sprawach finansowych, urzędowych, prawnych, przy zachowaniu pełnej zdolności do czynności prawnych Marty. Marta nadal sama podejmuje decyzje, ale ma obok siebie kuratora, który pomaga je zrozumieć, sprawdzić, zweryfikować. Może też ustanowić asystenta prawnego umownie — bez postępowania sądowego.

Scenariusz 3: Choroba psychiczna z okresami stabilizacji

Sytuacja: Pan Marek, 45 lat, choroba afektywna dwubiegunowa. W okresach manii zaciąga zobowiązania finansowe, których potem nie jest w stanie spłacić. Pomiędzy epizodami funkcjonuje normalnie, pracuje, prowadzi działalność gospodarczą.

Dotychczas: Rodzina albo godziła się na cykliczne kryzysy finansowe, albo składała wniosek o ubezwłasnowolnienie częściowe. Drugie rozwiązanie ograniczało Marka także w okresach pełnej stabilizacji — zmniejszało zatrudnialność, zdolność kredytową, ogólnie pozycję życiową.

Po reformie: Możliwe są elastyczne rozwiązania. Kurator wspierający z ograniczonym zakresem (np. konieczność jego zgody na zawieranie umów kredytowych powyżej określonej kwoty), z 5-letnim horyzontem i obowiązkiem rewizji. Albo — jeszcze prościej — Marek sam, w okresie stabilizacji, ustanawia pełnomocnictwo rejestrowane na żonę, które aktywuje się tylko podczas epizodów choroby.

Scenariusz 4: Zabezpieczenie 50-latka „na wszelki wypadek"

Sytuacja: Pani Anna, 52 lata, w pełni zdrowa, prowadzi własną firmę. Po wypadku samochodowym znajomej koleżanki (śpiączka, długi pobyt na OIOM) zaczyna myśleć o tym, co stałoby się z jej sprawami, gdyby coś podobnego przydarzyło się jej.

Dotychczas: Jedyną opcją było udzielenie zwykłego pełnomocnictwa notarialnego mężowi lub dorosłemu dziecku. Problem: takie pełnomocnictwo „na życie" obowiązuje od razu — pełnomocnik formalnie może działać natychmiast, co dla wielu osób jest niekomfortowe (oddanie kontroli „już dziś"). W praktyce zwykłe pełnomocnictwo do reprezentacji we wszystkich sprawach bywa odbierane jako zbyt szerokie zaufanie z dnia na dzień.

Po reformie: Pani Anna idzie do notariusza i ustanawia pełnomocnictwo rejestrowane na męża, z zastępcą w postaci córki. Pełnomocnictwo „śpi" — aktywuje się dopiero, jeśli kiedyś stan zdrowia uniemożliwi pani Annie samodzielne kierowanie sprawami. Do tego czasu wszystko pozostaje w jej rękach. Sam fakt podpisania dokumentu nie zmienia niczego w bieżącym życiu.

Krytyka i pytania bez odpowiedzi

Reforma — choć powszechnie pożądana przez środowisko prawnicze i organizacje społeczne — budzi też istotne pytania. Eksperci komentujący projekt zwracają uwagę na kilka obszarów wymagających doprecyzowania.

Czy sądy podołają?

To pierwsza i najczęściej powtarzana wątpliwość. Projekt zakłada, że każda kuratela będzie miała ograniczony czas trwania (5 lub 10 lat), wymagała ponownej oceny, mogła być modyfikowana w zakresie. To dobre rozwiązanie z punktu widzenia praw osoby wspieranej — ale dla sądów oznacza ogromne obciążenie. Dziś sądy rejonowe są przeciążone sprawami spadkowymi, rodzinnymi, podziałami majątku. Dołożenie cyklicznego rozpatrywania spraw kurateli (kilkadziesiąt tysięcy spraw co 5 lat) wymaga zwiększenia obsady kadrowej.

Czy nadużycia znikną?

Dotychczasowe nadużycia (rodziny trwoniące majątek osób ubezwłasnowolnionych, umieszczanie w placówkach wbrew woli, izolacja od bliskich) wynikały po części z zakresu uprawnień opiekuna. Nowy model — z ograniczonym zakresem kuratora reprezentującego i zgodą sądu na ważniejsze decyzje — powinien ten problem zmniejszyć. Ale realnie nie wyeliminuje go całkowicie. Pełnomocnik rejestrowany, którego ustanowiliśmy 20 lat wcześniej, gdy byliśmy w dobrych relacjach z bratem, może się okazać niewłaściwą osobą w momencie, gdy dochodzi do kryzysu — a my już nie jesteśmy w stanie tego zmienić.

Co z osobami bez bliskich?

Pełnomocnictwo rejestrowane to świetny instrument dla osób, które mają komu zaufać. Ale co z osobami samotnymi — bez rodziny, bez bliskich przyjaciół? Dla nich aktualne pozostaje pytanie, kto będzie ich kuratorem reprezentującym, gdy zajdzie taka potrzeba. Projekt przewiduje, że może to być również osoba spoza rodziny (np. profesjonalny kurator), ale w polskich realiach taki system zawodowych kuratorów dopiero trzeba zbudować.

Koszty

Pełnomocnictwo rejestrowane jako akt notarialny będzie wiązało się z opłatą notarialną. Dla osób mniej zamożnych może to być realna bariera. Dziś ubezwłasnowolnienie też kosztuje (opłaty sądowe, biegli, ewentualny adwokat), ale są systemy zwolnień od kosztów. Czy podobny system zwolnień obejmie pełnomocnictwo rejestrowane — to pytanie do dalszych prac legislacyjnych.

Edukacja społeczeństwa

Najlepsza nawet ustawa nie zadziała, jeśli ludzie nie będą wiedzieli, że istnieje. Reforma wymaga szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej — zwłaszcza skierowanej do seniorów i ich rodzin. Pełnomocnictwo rejestrowane to instrument, który warto ustanowić zawczasu, nie wtedy, gdy jest już za późno. Bez społecznej świadomości narzędzie pozostanie martwą literą.

Co robić, jeśli rozważasz teraz wniosek o ubezwłasnowolnienie bliskiej osoby?

To pytanie, które prawdopodobnie zadaje sobie wiele rodzin w sytuacji, w której bliski wymaga wsparcia, a obecne przepisy o ubezwłasnowolnieniu mają zniknąć — w praktyce zapewne za półtora do dwóch lat. Czy warto teraz uruchomić procedurę, czy lepiej poczekać na nową ustawę?

Odpowiedź zależy od konkretnej sytuacji. Kilka praktycznych wskazówek z mojej praktyki:

  • Jeśli sytuacja jest pilna (osoba potrzebuje natychmiast kogoś, kto będzie podejmować decyzje medyczne, finansowe, urzędowe), nie ma sensu czekać. Złożenie wniosku o ubezwłasnowolnienie dziś, w ramach obowiązujących przepisów, jest jedyną drogą. Po wejściu nowej ustawy orzeczenie będzie podlegało rewizji w nowym trybie.
  • Jeśli osoba jest w stanie, w którym wciąż rozumie znaczenie czynności prawnych — warto rozważyć udzielenie zwykłego pełnomocnictwa notarialnego (już dziś dostępnego). Po wejściu w życie nowej ustawy będzie można takie pełnomocnictwo zarejestrować jako rejestrowane (lub ustanowić nowe).
  • Jeśli sytuacja nie jest pilna (osoba jeszcze sobie radzi, ale przewidujemy pogorszenie) — można poczekać. Pełnomocnictwo rejestrowane będzie znacznie wygodniejszym narzędziem niż ubezwłasnowolnienie.
  • Jeśli już dziś masz w rodzinie kogoś ubezwłasnowolnionego — nie musisz nic robić w związku z reformą. Po wejściu ustawy w życie sąd z urzędu lub na wniosek opiekuna dokona oceny i przekształci sytuację w odpowiedni instrument nowego systemu.

W każdym z tych przypadków warto skonsultować się z adwokatem lub radcą prawnym, który zna nowy projekt i pomoże zaplanować strategię prawną na okres przejściowy.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy moja babcia, która jest ubezwłasnowolniona od 10 lat, automatycznie odzyska zdolność do czynności prawnych?

Według założeń projektu — po wejściu ustawy w życie nastąpi proces rewizji obecnych orzeczeń o ubezwłasnowolnieniu. Sąd dla każdej osoby oceni indywidualnie, jakie wsparcie jest jej potrzebne — może to być kurator wspierający, kurator reprezentujący lub uznanie, że nie jest potrzebne żadne formalne wsparcie. Dotychczasowy opiekun w wielu przypadkach najprawdopodobniej zostanie automatycznie kuratorem reprezentującym, ale w ograniczonym zakresie wskazanym przez sąd.

Czy mogę już teraz ustanowić pełnomocnictwo rejestrowane?

Nie — pełnomocnictwo rejestrowane jako nowy instrument prawny zacznie funkcjonować dopiero po wejściu w życie ustawy (najwcześniej druga połowa 2027 roku). Dziś dostępne jest zwykłe pełnomocnictwo notarialne — można je sporządzić i będzie ważne na zasadach obowiązującego Kodeksu cywilnego.

Ile będzie kosztować pełnomocnictwo rejestrowane?

Projekt nie określa stawek — będą one ustalone w przepisach wykonawczych lub w taksie notarialnej. Można jednak zakładać, że koszt będzie porównywalny do obecnych aktów notarialnych dotyczących pełnomocnictwa, czyli kilkaset złotych. Trzeba też wziąć pod uwagę opłatę rejestracyjną w Rejestrze Pełnomocnictw.

Czy osoba ubezwłasnowolniona może zawrzeć małżeństwo po reformie?

Dziś osoba całkowicie ubezwłasnowolniona nie może zawrzeć małżeństwa. Po reformie — jeśli osobie nie zostanie ustanowiony kurator reprezentujący lub jego zakres nie obejmuje spraw osobistych — będzie miała pełne prawo do zawarcia małżeństwa. To jeden z konkretnych przykładów odzyskiwania podmiotowości prawnej przez osoby, którym dziś jej brakuje.

Czy mogę być kuratorem mojej mamy po reformie?

Tak. Najczęściej kuratorem zostaje osoba bliska — małżonek, dorosłe dziecko, rodzeństwo. Sąd, ustanawiając kuratora, bierze pod uwagę: rzeczywistą relację z osobą wspieraną, możliwości sprawowania funkcji, brak konfliktu interesów. W praktyce — jeśli już dziś jesteś opiekunem prawnym, najprawdopodobniej zostaniesz kuratorem reprezentującym.

Czy reforma znosi też opiekę nad dziećmi?

Nie. Reforma dotyczy wyłącznie ubezwłasnowolnienia osób pełnoletnich. Opieka nad małoletnimi (osobami poniżej 18. roku życia) jest uregulowana w odrębnych przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i pozostaje bez zmian.

Co z pełnomocnictwem, które już mam podpisane od taty?

Zwykłe pełnomocnictwo notarialne udzielone na zasadach obecnego K.C. nadal będzie ważne. Po wejściu nowej ustawy będzie można je zarejestrować jako pełnomocnictwo rejestrowane — co da mu dodatkową ochronę i jasność co do momentu aktywacji.

Czy nowa ustawa dotknie też osób z zaburzeniami psychicznymi?

Tak — to jedna z grup, dla których reforma jest istotna. Obecne przepisy o ubezwłasnowolnieniu wymieniają wprost „chorobę psychiczną" jako podstawę. Nowy model — z elastyczną kuratelą, czasowym charakterem, możliwością zmiany zakresu wsparcia — jest znacznie lepiej dopasowany do specyfiki chorób psychicznych, w których stan osoby może się znacząco zmieniać w czasie.

Kiedy dokładnie wejdzie w życie nowa ustawa?

Trudno podać dokładną datę. Projekt przyjęty 2 czerwca 2026 r. trafia teraz do Sejmu. Po przejściu pełnej ścieżki legislacyjnej i 12-miesięcznym vacatio legis realny moment wejścia w życie to najwcześniej druga połowa 2027 roku — bardziej prawdopodobnie początek 2028 roku.

Czy mogę dostać pomoc prawną w sprawach związanych z ubezwłasnowolnieniem już dziś?

Tak — kancelarie adwokackie prowadzące sprawy rodzinne i cywilne zajmują się również sprawami ubezwłasnowolnienia. W okresie przejściowym między obecnym a nowym systemem szczególnie warto skonsultować strategię z prawnikiem — czy złożyć wniosek teraz, czy poczekać, jak zabezpieczyć interes osoby bliskiej w sposób najlepszy w danej sytuacji.

Pomoc adwokata

Reforma instytucji ubezwłasnowolnienia to jedna z najważniejszych zmian w polskim prawie cywilnym ostatnich dekad. Dla rodzin osób z niepełnosprawnościami, dla seniorów, dla wszystkich, którzy chcą zabezpieczyć siebie lub bliskich na wypadek choroby — to istotna nowość, która wymaga zrozumienia i przemyślanego wykorzystania.

Jeśli stoisz przed decyzją związaną z ubezwłasnowolnieniem bliskiej osoby, planowaniem opieki nad seniorem, lub chcesz dowiedzieć się więcej o instrumentach, które wprowadzi nowa ustawa — zapraszam na konsultację. Pomogę ocenić, jaka strategia będzie najlepsza w obecnej sytuacji i jak przygotować się na zmiany, które wejdą w życie w 2027 lub 2028 roku.

adw. Karolina Prokopowicz
Kancelaria Adwokacka w Zielonej Górze
karolina.prokopowicz@adwokatura.pl
+48 600 21 65 36
Umów konsultację

Powiązane artykuły

Stan prawny artykułu: 8 czerwca 2026 r. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej dla konkretnej sprawy. Decyzje dotyczące Twojej sytuacji prawnej warto skonsultować z adwokatem lub radcą prawnym.